Darmowa dostawa od 199 zł

Niebezpieczne związki (chemiczne)

Temat środków czyszczących opisywany jest pod różnymi względami i na wiele sposobów. A to, że niektóre to czysta „chemia”, a inne są naturalne. A jeszcze inne z kolei są ziołowe. I te ziołowe zdecydowanie różnią się od tych naturalnych, bo zioła zawierają składniki aktywne i są prozdrowotne.

Jakkolwiek byśmy na to nie patrzyli, to ogólnoświatowy trend konsumencki jest jasny – idziemy w stronę eko. Tak, zdecydowanie: ma być eko, ale też skutecznie i tanio. I tu jest mały haczyk. Bo czy da się zrobić eko środki czystości, żeby były i skuteczne, i tanie? Mało tego, czy da się zrobić takie środki czystości, żeby były (a) eko, (b) tanie, (c) skuteczne, ale przede wszystkim (d) bezpieczne? I tu dochodzimy do sedna, bowiem nawet sobie sprawy nie zdajemy jak wiele substancji chemicznych (także tych „eko”) połączonych ze sobą może nam zaszkodzić.

Na co więc należy uważać?

Zacznijmy od osławionego i polecanego połączenia sody oczyszczonej z octem. W wielu przepisach na domowe środki myjące znajduje się właśnie taka mieszanka opisywana jako superczyszcząca i uniwersalna. Niestety dajemy się wprowadzić w błąd. Dlaczego?

Przypomnijmy sobie czym są te dwie łączone substancje:

Ocet to roztwór kwasu octowego, jednego ze słabych kwasów organicznych. Czysty ocet będzie miał właściwości czyszczące np. pomoże usunąć osady z kamienia, ponieważ będzie rozpuszczał nieorganiczne sole.

Soda oczyszczona to wodorowęglan sodu – sól, której roztwór ma odczyn zasadowy. Sama soda nadaje się do czyszczenia zabrudzeń organicznych, na przykład śladów przypalenia w piekarniku.

Jeśli połączymy kwaśny ocet i zasadową sodę powstanie nam octan sodu – sól lekko zasadowa nie posiadająca właściwości myjących, woda i dwutlenek węgla. Właśnie przez ten dwutlenek węgla dajemy się nabrać – mieszanina sody i octu intensywnie się pieni – to wydzielający się gaz. Nie ma to jednak nic wspólnego z właściwościami czyszczącymi.

Ponadto, jeśli zamkniemy taka świeżą mieszaninę w pojemniku może dojść do małego wybuchu – nie warto ryzykować uszkodzenia czyszczonej pralki, czy podobnego sprzętu. Jeśli chcemy używać sody i octu, to lepiej, skuteczniej i bezpieczniej nie łączyć ich.

Ocet, jak już wspomniano, świetnie usuwa osady. Dlatego często pojawia się podpowiedź, by używać go do wzmacniania działania innych środków. I tu może zrobić się naprawdę niebezpiecznie. Jeśli stosujemy środek do czyszczenia toalet zawierający związki chloru (a takich używamy najczęściej) to przy połączeniu z octem utworzy się gazowy chlor – gaz trujący. Przypadki takiego zatrucia podczas sprzątania zdarzają się i bywają groźne. Dlatego nie tylko nie łączymy płynu do toalet z octem, ale także nie powinniśmy stosować jednego bezpośrednio po drugim. Podobnie niebezpieczne jest łączenie wybielaczy z octem – także powstaje gaz chloramina.

Kolejny pomysł na „super środek” to łączenie octu i wody utlenionej – spotyka się takie zalecenie przy walce z pleśnią. To jest również niebezpieczne połączenie. W wyniku reakcji kwasu octowego z nadtlenkiem wodoru powstaje kwas nadoctowy – silnie żrący i utleniający środek, którym możemy uszkodzić czyszczoną powierzchnię  i narazić własne zdrowie.

Octu nie łączymy także z mydłem – nie jest to niebezpieczne, ale takie połączenie niweluje właściwości obu tych substancji i otrzymujemy nieskuteczny środek.

A co z łączeniem gotowych środków chemicznych przeznaczonych do sprzątania? Tu też musimy uważać. Owszem, producenci ostrzegają nas na etykietach przed różnymi interakcjami środków. Ale umówmy się, większość konsumentów etykiet nie czyta. Dlatego zdarzają się przypadki połączenia np. dwóch różnych środków udrażniających rury. Są to bardzo silnie działające środki i nie powinniśmy ich łączyć, ponieważ może to doprowadzić do wydzielania szkodliwych gazów, niszczenia materiałów, z których są wykonane rury, a nawet w skarajnych przypadkach do wybuchu.

Ogólnie należy przyjąć 2 zasady:

1/ Nie mieszam ze sobą środków czystości różnych marek. Nie i koniec.

2/ Kupuję tylko te środki czystości, które wiem, że są bezpieczne i nie wejdą w interakcje z innymi. Na przykład: jeśli umyję płytki w łazience produktem X, to nie zajdzie reakcja z szamponem Y, którym myję głowę.  

Podsumowując:

  • Produkty eko, aby były skuteczne, to nie mogą być mega tanie. Nie wierzcie w drogi na skróty. Owszem, poszczególne składniki, jak np. ocet, czy sodę możemy kupić tanio. Ale gotowe produkty, przygotowane przez specjalistów zawierają więcej składników aktywnych. Jeśli mają być skuteczne i ekologiczne, to muszą nieco więcej kosztować.
  • Jeśli nie udaje nam się czegoś wyczyścić za pomocą jednego środka, to inny środek powinniśmy zastosować oddzielnie. Nie łączmy ich ze sobą, bo w grę wchodzi nasze zdrowie.
  • Używajmy tych marek środków czyszczących, co do których mamy zaufanie, że są bezpieczne. My polecamy produkty Herbi Clean. Są one dostępne także w naszym sklepie.
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.